Czy ekstraklasa może zyskać na pandemii?

Z uwagi na epidemię korona wirusa bardzo często mówi się o tym, kto zyska, a kto straci na tej sytuacji. Zdecydowania większość osób, firm i wielu innych podmiotów to te, które ponoszą jednak ogromne straty w związku z przestojem, zawieszeniem funkcjonowania. Warto jednak mieć na uwadze to, że dla niektórych to szansa na nowe otwarcie. Kto lepiej wykorzysta okres powrotu, może też wiele zyskać. W świecie sportu dużo mówi się o tym, że ekstraklasa jako jedna z pierwszych lig w europie po niemieckiej Bundeslidze, powróci do rozgrywania meczów. Czy to zatem szansa, na wzbudzenie zainteresowania polską ligą u zagranicznego kibica?

Jeśli faktycznie interesuje nas nasza ekstraklasa tabela wyniki, strzelcy bramek oraz inne statystyki są nam zwykle doskonale znane. Przestój w rozgrywkach zrobił jednak swoje i sprawił, że zdążyliśmy zatęsknić za piłką nożna w jakimkolwiek wydaniu. Bardzo miłym zaskoczeniem okazał się fakt, iż to właśnie nasza polska ekstraklasa jako jedna z pierwszych lig w europie wznowiła swoje rozgrywki, w celu wyłonienia mistrza, wicemistrza, drużyn awansujących do europejskich pucharów, a także spadkowiczów. Czy szybszy start rozgrywek po pandemii może spowodować, że kibicie z innych krajów zainteresują się naszą najwyższą klasą rozgrywkową?

Szanse polskiej ekstraklasy na zaistnienie za granicą…

Warto zacząć od tego, że z uwagi na fakt, iż mecze ekstraklasy powróciły nieco wcześniej niż chociażby rozgrywki ligi angielskiej, hiszpańskiej, czy też angielskiej lub włoskiej, telewizje z tych państw zainteresowały się wykupieniem koncesji na transmitowania spotkań, które odbywają się w Polsce. Dzięki temu piłkarze grający w ekstraklasie, mają szansę zaprezentować się znacznie szerszej publice, niżeli dotychczas. Zastanawiające jest jedynie to, czy przełoży się na jakieś konkretne reakcje. Pierwsze spotkania, jakie mogliśmy zaobserwować wcale nie były takie, jak przypuszczano. Były bowiem obawy co do tego, w jakiej formie fizycznej i kondycyjnej znajdują się zawodnicy i czy będą oni w stanie prezentować wysoki poziom sportowy. Pomimo braku kibiców, spotkania ekstraklasy okazały się być dość emocjonujące i interesujące, a zagraniczni kibice wcale nie uznali, że są to rozgrywki trzeciej kategorii, jak często oceniamy to my sami – polscy kibice.

Aby sprawnie dokończyć ligę, konieczne było przeformatowanie terminarza ekstraklasy, dlatego spotkania muszą odbywać się znacznie częściej, niż było to zaplanowane wcześniej. Otóż wszystkie zaległe spotkania muszą zostać rozegrane. Być może jest jeszcze za wcześnie by dokonywać takiej oceny, ale można wstępnie uznać, że zawodnicy ekstraklasy dobrze przepracowali okres lockdownu i są w miarę dobrze przygotowani do tak dużej intensywności i nagromadzenia spotkań.

Czy brak kibiców aż tak bardzo przeszkadza?

Bardzo różne są opinie na temat tego, jak wpływają na odbiór meczu puste stadiony. Spora część kibiców jest zdania, że odbiera to swojego rodzaju wyjątkowość i atmosferę, a piłkarze nie starają się tak bardzo jak przy obecności swoich fanów. Często słychać głosy, jakoby mecz przypominają bardziej sparing treningowy, niżeli prawdziwy mecz o stawkę. Z drugiej strony, profesjonalni piłkarze nie powinni być zależni od kibiców, a ich wsparcie powinno być jedynie wartością dodaną. To niejako deprecjonuje też tzw. przewagę własnego stadionu, chociaż to bardziej własna murawa, a nie kibice odnoszą się do definicji tego zjawiska. Wiadomy jest jednak fakt, że kibice prędzej czy później wrócą na stadiony, a pierwszy krokiem znoszenia restrykcji będzie wpuszczenie na stadiony osób w takiej liczbie, jaką określa ilość 25% wszystkich miejsc siedzących konkretnego obiektu. Dopiero później zostaną podjęte decyzję dotyczące tego, kiedy stadiony będą mogły zapełniać się kibicami.